Niemi pacjenci baner
Niemi pacjenci - CD

"NIEMI PACJENCI"

reż. Andrzej Fader

Film powstał z okazji jubileuszu 25-lecia Ogólnopolskiej Rady Konserwatorów Dzieł Sztuki przy Zarządzie Głównym ZPAP.

Film zrealizowano przy współpracy Narodowego Instytutu Dziedzictwa.

Czy konserwator to artysta czy rzemieślnik?

„Niemi pacjenci” to próba wniknięcia w odwieczny dylemat zawodu konserwatora sztuki – Czy konserwator to artysta czy rzemieślnik?
Jednak odpowiedź na to z pozoru banalne pytanie jest złożone.
Trzeba najpierw zrozumieć istotę konserwacji i zmienić sposób myślenia zarówno o dziele sztuki, jak i o roli samego artysty – konserwatora.
W filmie nie przeciętni i charyzmatyczni bohaterowie z Warszawy, Torunia i Krakowa okresu kształtowania się polskiej konserwacji, która już w czasach PRL-u była wzorem dla zachodnich konserwatorów.

Nie zabraknie młodego pokolenia konserwatorów i ich wizji współczesnej konserwacji – pytań o satysfakcję, pieniądze i prestiż.

Andrzej Fader - Reżyser filmu

"NIEMI PACJENCI" - reż. Andrzej FADER

Film powstał z okazji jubileuszu 25-lecia Ogólnopolskiej Rady Konserwatorów Dzieł Sztuki przy Zarządzie Głównym ZPAP.

Film zrealizowano przy współpracy Narodowego Instytutu Dziedzictwa.

Produkcja

fragmenty

Tadeusz Knaus konserwator dzieł sztuki o wyjątkowej wystawie w czasach PRL-u

Relacja z zamku w Łańcucie, która powstała podczas zdjęć do filmu "Niemi pacjenci".


Profesor Władysław Zalewski urodził się 12 maja 1931 we Lwowie. Jest potomkiem rodziny lwowskich cukierników, właścicieli cukierni i kawiarni „L. Zalewski” mieszczących się przed drugą wojną światową przy ul. Akademickiej we Lwowie. Szczęśliwe dzieciństwo nie trwało długo. Po wojnie zamieszkał z rodziną w Krakowie. Wybór tego miasta nie był przypadkowy. To stąd wyjechał przed laty do Lwowa dziadek.
Skończył liceum Nowodworskiego i studia konserwatorskie na Akademii Sztuk Pięknych. Wybór studiów nie był potraktowany fascynacją zabytkami, ale praktycznym podejściem, że Konserwator w tych trudnych czasach łatwiej znajdzie pracę niż artysta malarz. Ukończył studia jako jeden z pierwszych roczników absolwentów tej specjalności w roku 1956. Od momentu, gdy konserwatorzy legitymują się akademickim dyplomem rozpoczyna się epoka historii polskiej konserwacji. Władysław Zalewski napisał swoimi dokonaniami jej pokaźny rozdział.
Po studiach pracował w PKZ, do roku 1968 kierował pracowniami w krakowskim oddziale przedsiębiorstwa. Jedną z pierwszych prac były malowidła w wiślickiej kolegiacie. Czasem mówimy, że to nie my wybieramy obiekty, ale to one wybierają nas – właśnie Wiślica okazała się takim wyborem na całe życie. Oprócz bizantyńsko-ruskich malowideł był tam jeszcze jeden cenny zabytek, który czekał na swojego wiernego konserwatora. To wiślicka posadzka. Władysław Zalewski uczestniczył bezpośrednio w jej odkryciu. unikatowy obiekt wymagał troski, ale i rozwagi. O pracach konserwatorskich i losach zabytku napisał szereg artykułów. Właściwie pisze je do dziś! Zaledwie przed miesiącem dowiedzieliśmy się o ciekawym epizodzie z historii: – posadzka miała zdobić kolekcję Collegium Maius!
Ale po kolei. w 1968 roku rozpoczął pracę na uczelni, na Wydziale Konserwacji Dzieł Sztuki Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Od początku zajął się malowidłami ściennymi. Był kierownikiem Katedry Konserwacji Malowideł Ściennych, a po zamianach w strukturze organizacyjnej uczelni w roku 1973 – kierownikiem Katedry Konserwacji Malowideł Ściennych i Rzeźby Architektonicznej. W roku 1975 otrzymał stopień doktora, w 1986 profesora nadzwyczajnego, a w 1996 profesora zwyczajnego. Na szczęście dla nas – dziesiątków uczniów, praca dydaktyczna zafascynowała Mistrza nie mniej, niż sama konserwacja.
Przeprowadził prace konserwatorskie większości zachowanych na terenie Polski malowideł bizantyjsko-ruskich z XV wieku: w prezbiterium bazyliki w Wiślicy i w kaplicy Świętokrzyskiej katedry na Wawelu; ostatnio kierował pracami przy konserwacji malowideł w prezbiterium katedry sandomierskiej. Konserwował również późnobarokowy wystrój malarsko stiukowy w kolegiacie św. Anny w Krakowie, malowidła z XVII wieku w bibliotece w klasztorze oo. Karmelitów na Piasku w Krakowie oraz malowidła z około roku 1540 w prezbiterium katedry w Przemyślu.
Ważne były także doświadczenia międzynarodowe. Był na stypendium we Włoszech, utrzymuje kontakty z włoskimi konserwatorami. Prowadził także prace konserwatorskie na terenie Włoch przy malowidłach ściennych z XV wieku w kościele S. Gerolamo w Gottolengo oraz przy malowidłach z XII wieku w Palazzo della Regione w Mantui. Uczestniczył w konferencjach naukowych,. To chyba kraj, z którym kontakty były najliczniejsze. Ale bywał zapraszany także na Litwę, do Chorwacji. Profesor Zalewski czynnie uczestniczył w wielu konferencjach i sympozjach naukowych w kraju i zagranicą, między innymi we Włoszech i w Japonii. Jest autorem kilkudziesięciu cenionych publikacji z zakresu konserwacji malarstwa ściennego.
Odbywał ze studentami liczne praktyki zarówno w kraju jak i poza granicami. Prowadził szereg dyplomów magisterskich także realizowanych we Włoszech, był promotorem prac doktorskich. Wychowani przez Mistrza następcy z powodzeniem kontynuują Jego dzieło. Nieprzerwanie należy do grona najbardziej cenionych ekspertów, recenzentów prac naukowych z dziedziny malarstwa ściennego.

Prof. Władysław Zalewski opowiada o wyjątkowości polskiej konserwacji zabytków. 

*23 marzec 2020 roku

W dniu 23 marca 2020 roku w Krakowie odszedł prof. Władysław Zalewski - to chyba jedno z ostatnich nagrań profesora, o ile nie ostatnie.
Niech spoczywa w pokoju.